Studiuj w Wielkiej Brytanii. Historie studentów

Edukacja wyższa w Wielkiej Brytanii otwiera nowe możliwości – czasem całkowicie zaskakujące. Historie studentów i absolwentów, które tu publikujemy zainspirują Cię pasją i przekonają, że naprawdę możesz wszystko. 

Anna Muszkiewicz, Medycyna obliczeniowa, St. John’s College, Uniwersytet Oksfordzki, tytuł doktora (2016)

Nazywam się Anna Muszkiewicz. Do Zjednoczonego Królestwa przyjechałam po skończeniu szkoły średniej w Polsce, żeby rozpocząć  studia magisterskie na Uniwersytecie w Edynburgu na Wydziale Chemiczno-Fizycznym. Ukończyłam je jako najlepsza studentka Wydziału.  Przez całe pięć lat studiów utrzymywałam się z własnych funduszy. Potem zdecydowałam się na kontynuację nauki na studiach doktoranckich na Uniwersytecie Oksfordzkim. Dołączyłam tam do międzydyscyplinarnej grupy badaczy pracujących nad stworzeniem komputerowego modelu serca ludzkiego w celu wyjaśnienia powodów arytmii.

Podczas studiów doktoranckich i magisterskich uzyskałam doskonałe umiejętności techniczne oraz szeroką wiedzę w dziedzinie fizyki, chemii i technologii komputerowych. W tej historii jednak nie będę się zajmowała aspektami technicznymi, ponieważ innego rodzaju doświadczenia uformowały moją osobowość i myślę, że zaważą na wielu moich decyzjach w najbliższych latach.

W czasie studiów na Uniwersytecie w Edynburgu połączyłam naukę z pracą zarobkową – dorywczą w czasie roku akademickiego i w pełnym wymiarze godzin podczas wakacji. Dzięki niej zdobyłam wiele tzw.”umiejętności życiowych” np. nauczyłam się zarządzać swoim czasem i ustalać priorytety. Nauczyłam się też planować  budżet z rocznym wyprzedzeniem  tak, by kontrolować obowiązki wynikające z nauki i pracy oraz zapewnić sobie oszczędności (szczególnie na wypadek nagłych sytuacji).

Otrzymałam pełne stypendium  na studia doktoranckie od rządu brytyjskiego i dzięki temu mogłam w pełni korzystać z bogatego życia studenckiego i dodatkowych zajęć na Uniwersytecie Oksfordzkim. Współorganizowałam  trzy ogólnokrajowe konferencje w UK promujące interdyscyplinarne badania naukowe i popularyzujące nauki ścisłe i inżynierię wśród kobiet. Kierowałam największą organizacją studencką na Oksfordzie wspierającą studentki wydziałów technicznych. Koordynowałam  też program rozwijania zdolności liderskich wśród absolwentek St John’s College na Oksfordzie. Nauczyłam się przy tym pracy zespołowej, przewodzenia zespołowi, ale szczególnie poprawiłam moje umiejętności komunikacyjne. 

Na koniec dodam, że o ile studia magisterskie polegają przeważnie na uczeniu się z książek, to studia doktoranckie polegają na pisaniu książek, a właściwie pisaniu ich na nowo. Jest to duże wyzwanie intelektualne i psychologiczne, ponieważ wymaga budowania odporności na niepowodzenia i uczenia się sposobów radzenia sobie z porażkami.  Wydaje mi się, że najcenniejszą umiejętnością jaką wyniosłam ze studiów doktoranckich jest stałe dążenie do celu mimo niepowodzeń.

Zjednoczone Królestwo dało mi edukację na najwyższym światowym poziomie. Po obronie doktoratu przygotowuję się do przejścia z akademii do biznesu i rozpoczynam pracę w jednej z najlepszych firm konsultingowych. Nie mam wątpliwości, że  dostałam tę ofertę dzięki studiom w Wielkiej Brytanii. A odporność na trudności i wytrwałość w dążeniu do celu pomogą mi w dostosowaniu się do nowych wyzwań.

Mikołaj Kaspszak, Statystyka, St. Cross College, Uniwersytet Oksfordzki, tytuł doktora

Pierwszy raz przyjechałem do UK w październiku 2011, żeby rozpocząć czteroletnie studia licencjackie i potem magisterskie w dziedzinie matematyki, badań operacyjnych, statystyki i ekonomii na Uniwersytecie w Warwick.

Szybko stałem się członkiem Polskiego Stowarzyszenia w Warwick i byłem jego Sekretarzem na drugim roku studiów. Kontakty z innymi polskimi studentami bardzo mi pomogły na początku pobytu w Wielkiej Brytanii, kiedy to musiałem przystosować się do nowego środowiska naukowego i społecznego. Uczestniczenie w wielu imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie pozwoliło mi poznać interesujących ludzi, zaprzyjaźnić się z nimi i przyjemnie spędzać czas wolny od nauki. 

Starałem się maksymalnie korzystać  ze studiów, lecz także przykładałem dużą wagę do planowania kariery zawodowej i często brałem udział w spotkaniach organizowanych przez stowarzyszenia akademickie z pracodawcami. Dzięki nim uzyskałem informacje o praktykach zawodowych i możliwościach pracy dla absolwentów. Zachęciło mnie to do starania się o niektóre oferty. Udało mi się dostać atrakcyjne oferty na wakacje po drugim i po trzecim roku.

Prowadzenie własnych badań i pisanie pracy magisterskiej sprawiało mi wielką przyjemność i zachęciło do starania się o studia doktoranckie na kilku brytyjskich uniwersytetach. Czułem, że kontynuacja własnych, niezależnych badań i pozostanie w środowisku akademickim będzie dla mnie lepsze niż przejście od razu na rynek pracy.  Po przedłożeniu moich planów badawczych i rozmowach kwalifikacyjnych,  zostałem przyjęty na studia doktoranckie w Oksfordzie.  Pracuję drugi rok na wydziale Statystyki i Teorii Prawdopodobieństwa. 

Otrzymuję dofinansowanie  z  Engineering and Physical Sciences Research Council  na opłacenie  czesnego i pokrycie wszystkich  kosztów utrzymania.  Mam całkowitą swobodę w wyborze tematów badań oraz godzin pracy. Korzystam również z okazji do poznawania innych części świata, jak Kanada czy Rosja, dzięki wyjazdom na konferencje międzynarodowe.

Uczelnia oferuje też różnorodne zajęcia pozaakademickie, jak na przykład członkostwo w stowarzyszeniach i klubach sportowych. Lubię spędzać czas z innymi polskim studentami i chodzić na  imprezy organizowane przez Polskie Stowarzyszenie w Oksfordzie. Chodzę na zajęcia salsy i wstąpiłem do Stowarzyszenia Salsy w Oksfordzie. Zaprzyjaźniłem się też z kilkoma osobami z mojego College’u, co bardzo pomaga nawiązywać nowe znajomości i otrzymywać wsparcie w potrzebie.

Szerokie możliwości, łącznie z pracą naukową i dołączeniem do grupy badawczej w sektorze finansowym, dają mi pewność, że po studiach w Oksfordzie moja kariera zawodowa wygląda bardzo atrakcyjnie.

Wojciech Dziwulski, Elektrotechnika, Mansfield College, Uniwersytet Oksfordzki. Tytuł magistra inżyniera (2017)

Zacząłem marzyć o studiach zagranicznych po wizycie w Oksfordzie w październiku 2006.  Kończyłem wtedy szkołę podstawową i moje pragnienia ograniczały się do osiągania jak najlepszych wyników w szkole. Nie miałem żadnych dalekosiężnych planów ani pomysłów na ich realizację. A do tego, spotykały mnie liczne, małe niepowodzenia, na które początkowo nie zwracałem uwagi, ale które później zaczęły mnie motywować do jeszcze cięższej pracy i większych osiągnięć niż planowałem. Poczułem, że jestem na właściwej drodze dopiero po przyjęciu mnie do klasy Matury Międzynarodowej w 3 Liceum Ogólnokształcącym w Gdyni. Na zawsze pozostanę wdzięczny nauczycielom za inspirację i pomoc w rozwinięciu uzdolnień, które pomogły mi dostać się na inżynierię. Zaangażowanie w liczne zajęcia pozalekcyjne, a szczególnie w przygotowania do konferencji Trinity Model ONZ, znacznie poszerzyły moje zainteresowania i wzbogaciły dorobek.

Wreszcie po wielu ciekawych doświadczeniach trafiłem do Mansfield College w Oksfordzie jako student inżynierii. Z głową pełną marzeń i planami przygotowania dobrego CV, korzystałem z każdej okazji, by rozwijać się i jak najlepiej przygotować do życia. Na ostatnim roku studiów, głodny wciąż nowych doświadczeń, zdecydowałem się wziąć udział w rocznej wymianie z Narodowym Uniwersytetem Singapuru.

Prawdziwą zaletą studiów zagranicznych jest bogactwo różnych możliwości. Jakość moich studiów nie miała sobie równej, ale to ludzie i nowe doświadczenia sprawiły, że mój pobyt w Zjednoczonym Królestwie był czymś wyjątkowym w moim życiu.

Malik Aimeur, 2 rok studiów licencjackich na Orientalistyce, St.Benet’s Hall, Uniwersytet Oksfordzki

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze marzyłem o tym, aby pewnego dnia studiować na Uniwersytecie Oksfordzkim, który zawsze kojarzył mi się ze wspaniałą historią, bogatą tradycją i najwyższą jakością nauczania. Dzisiaj, gdy minęły już niemal dwa lata, odkąd mogę cieszyć się przywilejem noszenia oksfordzkiej togi i przechadzania się po przepięknym mieście malowniczych wież śladami O. Wilde’a czy J.R.R. Tolkiena, wciąż zdarza mi się wracać myślami do czasów, kiedy studia na Oksfordzie nie były niczym więcej niż pięknym, lecz nieosiągalnym marzeniem.

Już na pierwszym roku stało się dla mnie jasne, że studia tutaj będą doświadczeniem, które znacząco odmieni moje życie. W bardzo krótkim czasie zdążyłem poznać wielu fascynujących ludzi, gotowych hojnie dzielić się z innymi swoją wiedzą i którzy uświadomili mi potrzebę nieustannej refleksji na temat własnego światopoglądu. I choć niektórzy powiedzą, że swoboda myślenia nierozerwalnie wiąże się ze sprzeciwem wobec autorytetów lub nawet bezwzględną ich negacją, to ja przez pojęcie swobody myślenia rozumiem raczej zdolność do bardziej świadomego wyboru tychże autorytetów. A środowisko oksfordzkie bez wątpienia pomaga docierać do osób, mogących służyć za wzory do naśladowania w różnorakich aspektach życia i nauki.

Innym elementem, który bardzo cenię w studiowaniu na Oksfordzie jest, oprócz samego czynnika ludzkiego, to, w jaki sposób uniwersytet ten stwarza środowisko sprzyjające samodzielnej i świadomej nauce, zwłaszcza dzięki znakomitemu systemowi tutoriali dającemu każdemu studentowi możliwość bezpośrednich kontaktów z ludźmi uważanymi za specjalistów w swoich dziedzinach. Nie ulega też wątpliwości, że podział uczelni na jednostki zwane college’ami wspaniale urozmaica społeczność uniwersytecką, jako że każdy college posiada własny, niepowtarzalny charakter.